<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog firmowy Pick and Taste</title>
	<atom:link href="http://www.degustacja-win.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.degustacja-win.pl</link>
	<description>Blog poświęcony tematyce win i degustacji win.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 16 Feb 2012 13:30:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Kryzys a&#8217;la Francja</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2012/kryzys-ala-francja/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2012/kryzys-ala-francja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 13:23:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kołodziejczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ze świata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=370</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj z niemałym zdziwieniem przeczytałem, że Francja w 2011 roku zwiększyła sprzedaż wina o około 10%. Pomyślałem sobie, pewnie pozytywny skutek zaczynają odnosić zmiany w podejściu do marketingu jakie możemy zaobserwować od pewnego czasu w tym kraju. Coraz częściej spotykamy etykiety wyglądające jakby żywcem wzięte z wielkiej Argentyńskiej czy Australijskiej winnicy. Coraz mniej jest niezrozumiałych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dzisiaj z niemałym zdziwieniem przeczytałem, że Francja w 2011 roku zwiększyła sprzedaż wina o około 10%.<br />
Pomyślałem sobie, pewnie pozytywny skutek zaczynają odnosić zmiany w podejściu do marketingu jakie możemy zaobserwować od pewnego czasu w tym kraju.<br />
Coraz częściej spotykamy etykiety wyglądające jakby żywcem wzięte z wielkiej Argentyńskiej czy Australijskiej winnicy. Coraz mniej jest niezrozumiałych dla nie-lokalnego konsumenta &#8220;Chateau&#8221; czy &#8220;Domaine&#8221;, a coraz więcej nazw regionów, szczepów czy obrazków innych niż naszkicowane ołówkiem pałace, zamki i inne włości. Następne kilka zdań rozwiało moje wątpliwości. Otóż, w zasadzie nie wzrósł wolumen sprzedaży, wzrosły &#8211; o zgrozo &#8211; ceny. I to właśnie o ten wzrost cen, wzrosła sprzedaż. Jak widać w przypadku wina, świetnie sprawdza się zasada, że w trudnych czasach najlepszym sposobem na zwiększenie sprzedaży jest podwyższenie cen. Podczas kiedy niemal cała Europa zaciska pasa, Amerykanie wychodzą dopiero z dołka z pomocną ręką przyszli Azjaci. I nie chodzi to o 100 mld euro, które Chiny chcą przeznaczyć na ratowanie tonącej w długach Europy, ale o kupowanie tutejszych produktów. Sprzedaż do Azji wzrosła o &#8230; 25%!!! Z jednej strony to wspaniale, że świat winiarski rośnie w siłę, z drugiej strony mój niepokój budzi fakt, że w kolejce po któreś z win z wielkiej piątki za chwile stanie o miliard ludzi więcej. A wtedy ciężko będzie się przebić na początek, mimo że z kolejkami w Polsce ze względów historycznych umiemy sobie radzić świetnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2012/02/iicgiech1.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-376" title="francuskie wino" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2012/02/iicgiech1.png" alt="francuskie wino" width="488" height="325" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2012/kryzys-ala-francja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wino a Dziecko</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2012/wino-a-dziecko/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2012/wino-a-dziecko/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 11:26:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kołodziejczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z przymrużeniem oka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=365</guid>
		<description><![CDATA[Jak każdy wie, narodziny dziecka nie sprzyjają degustacji wina. Masa nowych obowiązków wykonywana w pocie czoła, wymagająca sporej koncentracji, zmęczenie materiału po całym dniu zajmowania się malcem, czy wreszcie akustyka płaczącego dziecka raczej nie pasująca do kontemplacji aromatów i smaków. To wszystko składa się na pogarszający się obraz naszego żołądka i serca oraz znacznie gorsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak każdy wie, narodziny dziecka nie sprzyjają degustacji wina. Masa nowych obowiązków wykonywana w pocie czoła, wymagająca sporej koncentracji, zmęczenie materiału po całym dniu zajmowania się malcem, czy wreszcie akustyka płaczącego dziecka raczej nie pasująca do kontemplacji aromatów i smaków. To wszystko składa się na pogarszający się obraz naszego żołądka i serca oraz znacznie gorsze wyniki prób wątrobowych.<br />
Jest jednak jeden aspekt, który znacznie poprawia nam humor. To myśl o tym, że jesteśmy usprawiedliwieni  do zakupu niemal nieskończonej ilości butelek wina z rocznika naszego dziecka, bo przecież nie wiadomo, które przetrwa w najlepszej formie przez 18 lat. Cel jest szczytny. Dziecko wchodząc w pełnoletność napije się zacnego wina z własnego rocznika. Nic tylko czekać na informację o tym jak ten rocznik wypadł w rankingach w Bordeaux, Burgundii, Szampanii , Piemoncie Toskanii czy Ribera del Duero…  Jak dobrze, to ruszamy na zakupy… Jak gorzej to mamy większe wyzwanie.<br />
Na tym etapie pojawia się pierwszy i największy problem (poza zasobnością portfela)… Jeśli dziecko jeszcze nie potrafi powiedzieć słowa wino, to jest mała szansa aby dobre wino z jego rocznika było dostępne już na rynku. Przeważnie leżakowanie trunku zanim pojawi się na rynku trwa od trzech do pięciu lat. Oczywiście możemy kupić wino jeszcze nawet niezabutelkowane, ale to czysta teoria i 99,9% z nas tego nie zrobi.<br />
Czy nasze plany inwestycyjne musimy zatem odłożyć na jakiś czas? Jeśli chcemy kupić wino z prestiżowego regionu, wytrawne to raczej tak… ale jest pewne wyjście. Mi osobiście udało się kupić Porto z bieżącego rocznika jeszcze z beczki. Jaka będzie jego jakość za 18 lat nie jestem pewien, ale z pewnością będzie to wino pijalne – jako, że słodkie w zasadzie nie tracą swych walorów w szczególności jak są winami rocznikowymi. Oczywiście dla takiego zakupu konieczna jest wizyta w regionie, co akurat w wypadku Porto i rzeki Douro było czystą przyjemnością. Jedyna myśl jaka mnie niepokoi, to czy ta butelka na pewno przetrwa 18 lat pełna. Ale nawet jeśli nie, zawsze będzie to pretekst do zakupu kolejnej butelki z 2011 roku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2012/wino-a-dziecko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kieliszki z popularnej szwedzkiej sieci handlowej</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/kieliszki-z-popularnej-szwedzkiej-sieci-handlowej/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/kieliszki-z-popularnej-szwedzkiej-sieci-handlowej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Aug 2011 14:39:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kołodziejczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=354</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio będąc w sklepie z charakterystycznym żółtym logo zobaczyłem, że są tam sprzedawane kieliszki. Oczywiście nie było to dla mnie nowe odkrycie, ale jakoś zapomniałem o tym fakcie. Spojrzałem na cenę i pomyślałem – ale zdzierstwo – za jeden kieliszek żądać 16 złotych… toż to cena jak za wysokiej klasy kieliszek a tu powiedzmy szczerze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ostatnio będąc w sklepie z charakterystycznym żółtym logo zobaczyłem, że są tam sprzedawane kieliszki. Oczywiście nie było to dla mnie nowe odkrycie, ale jakoś zapomniałem o tym fakcie. Spojrzałem na cenę i pomyślałem – ale zdzierstwo – za jeden kieliszek żądać 16 złotych… toż to cena jak za wysokiej klasy kieliszek a tu powiedzmy szczerze miałem do czynienia z najprostszym fasonem. Popatrzyłem chwilę na cenę, przetarłem oczy pierwszy raz… zamrugałem i ponownie przetarłem. Toż to jest cena za 6 a nie jeden kieliszek. Czyli 2,5 złotego za sztukę. To jest niemal za darmo. Chwyciłem pudełko, aby przekonać się w domu co ten wynalazek jest wart.<br />
W domu wlałem wino do kilku fasonów kieliszków i rozpocząłem degustację. Wniosek jest prosty. Mój nowy zakup, nie dorównuje klasą w nawet najmniejszym stopniu &#8220;poważnemu szkłu&#8221;. Trudno mówić tu o degustowaniu. Raczej powinniśmy być zadowoleni, że szkło nie popsuło nam zupełnie smaku. Ale wielkiej przyjemności dać przy takim szkle i fasonie po prostu nie może. No ale moje domowe kieliszki kosztują tyle co dwa zestawy ze sklepu na I.<br />
A przecież nie zawsze mamy potrzebę podawać wybitne szkło. Duża impreza ogrodowa aż się prosi o jak najprostsze szkło, które nie będzie uwydatniało średniego smaku prostego wina, którego kupiliśmy hektolitry. Dobre szkło uwypukli momentalnie wszelkie niedomagania. No i nie bez znaczenia pozostają stłuczki… gdy wiemy, że będzie ich sporo, nie wahajmy się i skorzystajmy ze szwedzkiej okazji. Jest to na pewno lepszy wybór niż okropne plastikowe pseudokieliszki jednorazowe.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/07/Obrazek-1.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-356" title="Wino i kieliszki" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/07/Obrazek-1-300x213.png" alt="" width="300" height="213" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/kieliszki-z-popularnej-szwedzkiej-sieci-handlowej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie picie wina</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/nie-picie-wina/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/nie-picie-wina/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Jun 2011 09:01:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kołodziejczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z przymrużeniem oka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=350</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu jestem na diecie. Mam dokładnie określone co mogę jeść, a co jest zabronione. Więcej, mam nawet powiedziane co którego dnia mam jeść. Gdy otrzymałem listę, zupełnie próżne okazały się moje wysiłki w poszukiwaniu hasła &#8220;do popicia kolacji &#8211; wysokiej jakości czerwone wino&#8221;. Woda, herbata a nawet czasem kawa &#8211; owszem. Ale wina&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu jestem na diecie. Mam dokładnie określone co mogę     jeść, a co jest zabronione. Więcej, mam nawet powiedziane co którego     dnia mam jeść. Gdy otrzymałem listę, zupełnie próżne okazały się    moje  wysiłki w poszukiwaniu hasła &#8220;do popicia kolacji &#8211; wysokiej    jakości  czerwone wino&#8221;. Woda, herbata a nawet czasem kawa &#8211; owszem.    Ale  wina&#8230; brak. Smutna to dla mnie była wiadomość, ale    postanowiłem być  twardy. Pierwsze dwa tygodnie minęły bez nawet    wypitej kropelki (w  ustach miałem ale plułem&#8230;). Wyniki diety    doskonałe, samopoczucie  świetne więc gdzieś tam zaczęły się wkradać    myśli o minimalnym  złamaniu rygoru i wychyleniu, choć kieliszka    pysznego czerwonego. Ale  czy będzie smakować gdy w prawym uchu    odezwą się wyrzuty sumienia?  Czy cały mój wysiłek nie pójdzie na    marne? Czy nagle nie urosnę o  utracone kilka kilo? Jak możecie sobie    wyobrazić zwyciężyła w tym  rachunku siła prawdziwego uczucia. Jak w    amerykańskim filmie. Chwytam  butelkę Lacrima Cristi od    Mastroberardino, kieliszek. Uwijam się jak  w ukropie demontując    wszystkie niepotrzebne w tym momencie elementy  butelki włącznie z    korkiem. Nalewa, chwytam, zanurzam nos, później  usta, trzymam chwilę    na podniebieniu, połykam. Ach cóż to był za  smak. Czy to wino jest    tak fantastyczne, czy to może ja tak  spragniony? Myślę, że jedno i    drugie. Wino świetne, ziołowo  porzeczkowe w nosie. W ustach miękkie    i soczyste z doskonałą  kwasowością, nie przeszkadzającą ale też nie    nazbyt małą jak zdarza  się to nieraz na nieodległej przecież    Sycylii. Ale kluczem do sukcesu  była jednak chyba abstynencja.    Wyostrzyła nos, smak a przede  wszystkim wzrósł apetyt. Wniosek z    tego taki, że jeśli na prawdę  chcemy się cieszyć winem, czuć jego    pełnię smaku, musimy przytyć aby  mieć pretekst to pójścia na dietę.<br />
P.S. Upiłem się już drugim kieliszkiem, to również z ekonomicznego    punktu widzenia korzystny efekt.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/06/moz-screenshot-17.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-351" title="moz-screenshot-17" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/06/moz-screenshot-17-225x300.png" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/nie-picie-wina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Madera</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/madera/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/madera/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 May 2011 12:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kołodziejczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ze świata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=347</guid>
		<description><![CDATA[12 maja odbyło się w Warszawie bardzo interesujące winiarskie seminarium. Ambasada Portugalii zaprosiła tych, którzy mają realny wpływ na świat winiarski w Polsce, na wykład o miejscu, które większość z nas kojarzy z urlopami albo Cristino Ronaldo. Chodzi o Maderę. Niewielka wysepka na Atlantyku, będąca w rzeczywistości wygasłym wulkanem jest siedliskiem bardzo interesującej winiarskiej kultury. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">12 maja odbyło się w Warszawie bardzo interesujące winiarskie seminarium. Ambasada Portugalii zaprosiła tych, którzy mają realny wpływ na świat winiarski w Polsce, na wykład o miejscu, które większość z nas kojarzy z urlopami albo Cristino Ronaldo. Chodzi o Maderę. Niewielka wysepka na Atlantyku, będąca w rzeczywistości wygasłym wulkanem jest siedliskiem bardzo interesującej winiarskiej kultury. Otóż, o winach z madery wielu słyszało, ale nie wielu z nas miało okazję ich naprawdę próbować. Mówię tutaj o porównaniu smaków i aromatów w różnych typach tego wina. Wybór w Polsce jest… jednym słowem… mizerny. Może po wczorajszym spotkaniu sytuacja się zmieni, przynajmniej taką mam nadzieję. Nie chciałbym tu zanudzać opisami kolejnych degustowanych przeze mnie win. Raczej zachęcić do sięgnięcia po butelkę lekko schłodzonej, wytrawnej (teoretycznie bo wino wytrawne tam ma tyle cukru co niemieckie wina słodkie) pachnącej rodzynkami i herbatą, madery lub oleistej słodkiej, pełnej kawowych i orzechowych nut wersji słodkiej.</p>
<p style="text-align: justify;">Najciekawsze jednak w maderze jest to, że wino w zasadzie w potocznym rozumieniu można by uznać za zepsute. Tradycyjnie, był to trunek pijany na statkach podczas wypraw kolonizacyjnych i później handlowych pomiędzy kontynentami. Niekiedy takie podróże po bokach trójkąta Europa – Ameryka – Indie, trwały nawet 18 miesięcy. W tym czasie wino podgrzewało się na pod pokładem w szczególności gdy statek zbliżał się w okolice równika. Dzięki temu zyskiwało swój niepowtarzalny smak, jakby utlenienia. Dzisiaj oczywiście nikt specjalnie na statki madery nie pakuje a podgrzewanie jest procesem w pełni zaplanowanym i kontrolowanym. Niemniej jednak charakter wina pozostał ten sam. W procesie tym pomaga też nieco natura, kopanie piwnic na Maderze jest nie małym wyczynem w związku z czym wiele beczek spoczywa w domach na strychach, gdzie z oczywistych względów jest dość ciepło.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcam do sięgnięcia po butelkę bursztynowego płynu choćby z ciekawości, gwarantuje że choć na chwilę, czując smak w ustach, przeniesiemy się na zieloną wyspę i poczujemy się jak na urlopie.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/05/Obrazek-11.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-346" title="Obrazek 1" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/05/Obrazek-11-300x211.png" alt="" width="300" height="211" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/madera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przepraszam za korek</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/przepraszam-za-korek/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/przepraszam-za-korek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 11:06:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Kołodziejczak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z przymrużeniem oka]]></category>
		<category><![CDATA[Ze świata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=310</guid>
		<description><![CDATA[Kwestia dziejowej zmiany jaką dokonuje się w tej chwili w temacie zamknięć winnych butelek jest chyba wystarczająco znana, nawet osobom nie pijącym wina na co dzień. Piękny, ciosany, pachnący korek zastępowany jest plebejską, zimną i mało romantyczną w formie, zakrętką. O ile w Polsce tolerancja do zakręcanego wina (czy może lepiej napoju alkoholowego owocowego)  w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kwestia dziejowej zmiany jaką dokonuje się w tej chwili w temacie zamknięć winnych butelek jest chyba wystarczająco           znana, nawet osobom nie pijącym wina na co dzień.<br />
Piękny, ciosany, pachnący korek zastępowany jest plebejską,           zimną i mało romantyczną w formie, zakrętką. O ile w Polsce           tolerancja do zakręcanego wina (czy może lepiej napoju           alkoholowego owocowego)  w ramach naszej spuścizny           historycznej  jest całkiem spora o tyle Francuz czy Włoch           zakrętkę przeklnie czy w najlepszym wypadku wykpi. Dlatego też           niezbyt często producenci europejscy decydują się na           zastosowanie takiego właśnie, coraz bardziej popularnego           zamknięcia. Nie będę się tutaj rozpisywał na temat           niewątpliwych zalet, czy to korków czy zakrętek, lecz           chciałbym przytoczyć zabawną historię, jaka przytrafiła mi się           w Nowej Zelandii. Otóż, tam gdzie woda spływając z umywalki           wiruje w odwrotną stronę o winach myślą też nieco inaczej.           Zaraz po wylądowaniu w Auckland udałem się do pobliskiego           hotelowego sklepu z winami. Wybór ogromny, utrudniający wręcz           decyzję, ale jakoś się udało. Trzy butelki spoczęły swobodnie           w torbie, w tym jedna uroczo schłodzona, ociekająca maleńkimi           kropelkami wody.  Pakunek szybko wylądował w bagażniku           samochodu, czekając na swój moment tego dnia. Wieczorem           potwornie umordowany wróciłem do hotelowego pokoju. Jako że           prowadziłem, w restauracji wina nie skosztowałem. Chęć           zaspokojenia mojego pragnienia była rozmiarów mniej więcej           Oceanu Spokojnego. Z nieskrywaną sympatią rzuciłem okiem na           paczuszkę przed chwilą wyjętą z samochodu. Chwilę później           zadrżałem. Jest 21.00 lokalnego czasu, wszystko pozamykane,           mam trzy butelki wina, kieliszki (wcześniej sprawdziłem czy są           w pokoju) ale o zgrozo, nie mam korkociągu&#8230; Trwoga&#8230; Serce           zaczęło bić szybciej, mózg zaczął analizować wszystkie           możliwości. Może recepcja, może ktoś z pokoju obok&#8230; Na kilka           ułamków sekund mój wzrok spoczął ponownie na butelkach. Ulga,           szczęście, niemal ekstaza &#8211; zakręcane są przecież nie           zakorkowane&#8230;<br />
Dwa tygodnie później odwiedziłem winnicę o znajomo brzmiącej           nazwie George Michele. To nie ten, o którym mogliby czytelnicy           w pierwszej chwili pomyśleć. To Francuz, robiący w Nowej           Zelandii iście Francuskie w stylu wina. Godzina 9.30 rano,           spieszę się na prom do Wellington, więc degustacja musi mieć           tempo Usaina Bolta bijącego rekord świata. A ta przemiła Pani           za kontuarem wyjmuje korkociąg i zamiast w ułamku sekundy wino           otworzyć, męczy się z obcinaniem osłony termokurczliwej,           wkręca spiralę. Korek się opiera. Nie spieszy się do           opuszczenia butelki. A sekundy uciekają. I wtedy kobieta           widząc moje zniecierpliwienie mówi:<br />
&#8220;Przepraszam bardzo, że to tyle trwa, ale właściciel jest           Francuzem i upiera się przy tradycyjnym zamknięciu. Przykro mi           ale po prostu muszę mieć chwilę na otwarcie butelek&#8221;&#8230; Wtedy           pomyślałem sobie. Droga Pani, jestem z Europy, tu się           przeprasza za zakrętki&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/04/Inbox.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-311" title="Inbox" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/04/Inbox-193x300.jpg" alt="" width="193" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/przepraszam-za-korek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chorwacja</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/chorwacja/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/chorwacja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 13:29:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MG</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ze świata]]></category>
		<category><![CDATA[chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[degustacja]]></category>
		<category><![CDATA[degustacje]]></category>
		<category><![CDATA[pokazy]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Chorwacja posiada dwa główne regiony upraw, 12 podregionów i 71 apelacji. 800 producentów uprawia 60 różnych odmian winogron z czego 3 główne to: Grasevina, Mavazia i Plavac Mali (co znacza mały niebieski i jest przodkiem Zinfandela). Te trzy odmiany zajmują 47% wszystkich upraw. Wina chorwackie podzielone są według jakości na stolno, kvalitetno oraz vrhunsko. Wino [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Chorwacja posiada dwa główne regiony upraw, 12 podregionów i 71 apelacji. 800 producentów uprawia 60 różnych odmian winogron z czego 3 główne to: Grasevina, Mavazia i Plavac Mali (co znacza mały niebieski i jest przodkiem Zinfandela). Te trzy odmiany zajmują 47% wszystkich upraw.</p>
<p style="text-align: justify;">Wina chorwackie podzielone są według jakości na stolno, kvalitetno oraz vrhunsko. Wino stołowe może mieć jeszcze dodatkowe oznaczenie w postaci regionu geograficznego, z którego pochodzi. Stolno vino musi być przez 2, 3 lata kontrolowane zanim będzie mogło być kvalitetno. Na winach stołowych nie może być podana nazwa szczepu, z którego wino powstało, natomiast już kvalitetno i vrhunsko posiadają taki przywilej. Kvalitetno vino czasami sprzedawane jest w litrowych butelkach z kapslem, ale jest to, to samo winno co w butelkach 0,75 l. z korkiem. Vrhunsko wino powstaje z regionów, które państwo Chorwackie uznało za wyjątkowe i oficjalnie przyznało mu prawo produkcji wina najwyższej kategorii.</p>
<p style="text-align: justify;">Co jest zaskakujące w winach z Chorwacji to ich fenomenalna świeżość i kwasowość zarówno w winach białych jak i czerwonych. Bardzo szkoda, że są tak rzadko dostępne w Polsce a niektórych z najlepszych można spróbować tylko na miejscu.</p>
<p style="text-align: justify;">Kilku winiarzy, na których warto zwrócić uwagę:</p>
<p style="text-align: justify;">Brecević Dimitri</p>
<p style="text-align: justify;">Moreno Coronica</p>
<p style="text-align: justify;">Ivica Matosevic</p>
<p style="text-align: justify;">Bibich</p>
<p style="text-align: justify;">Andro Tomić</p>
<p style="text-align: justify;">Do zobaczenia w słonecznej Chorwacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/03/1011231427317.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-306" title="1011231427317" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/03/1011231427317-201x300.jpg" alt="" width="201" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/chorwacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Massaya Classic 2007</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/massaya-classic-2007/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/massaya-classic-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Mar 2011 17:44:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MG</dc:creator>
				<category><![CDATA[Panel degustacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[degustacje]]></category>
		<category><![CDATA[liban]]></category>
		<category><![CDATA[massaya]]></category>
		<category><![CDATA[pokazy]]></category>
		<category><![CDATA[winiarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=301</guid>
		<description><![CDATA[Miałem ostatnio okazję spróbować rzadko dostępnego wina na naszym rynku a mianowicie z Libanu. Wiele lat temu piłem Chateau Musar uważane za jedno z najsłynniejszych i szczerze powiedziawszy nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Nie inaczej było tym razem. Massaya jest winem również zaliczanym do ścisłej czołówki Libańskiego winiarstwa. Rodański kupaż cinsault, cabernet sauvignon i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Miałem ostatnio okazję spróbować rzadko dostępnego wina na naszym rynku a mianowicie z Libanu. Wiele lat temu piłem Chateau Musar uważane za jedno z najsłynniejszych i szczerze powiedziawszy nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia. Nie inaczej było tym razem. Massaya jest winem również zaliczanym do ścisłej czołówki Libańskiego winiarstwa. Rodański kupaż cinsault, cabernet sauvignon i syrah jest kompletnie bez wyrazu. Smakuje jak mdławy sok z czerwonych owoców, brak mu kręgosłupa, wytrawności, kwasowości. Nie za bardzo nawet wiem z czym takie wino mogłoby się dobrze komponować. Chyba tylko z telewizorem.</p>
<p><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/03/Massaya-Classic-rouge.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-302" title="Massaya-Classic-rouge" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/03/Massaya-Classic-rouge-99x300.jpg" alt="" width="99" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/massaya-classic-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teanum Otre Aglianico 2007</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/teanum-otre-aglianico-2007/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/teanum-otre-aglianico-2007/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Feb 2011 15:49:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MG</dc:creator>
				<category><![CDATA[Panel degustacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[aglianico]]></category>
		<category><![CDATA[degustacje]]></category>
		<category><![CDATA[pokazy]]></category>
		<category><![CDATA[puglia]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenia]]></category>
		<category><![CDATA[teanum otre]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=294</guid>
		<description><![CDATA[Jak głosi grecka mitologia, Eolo władca wiatrów, trzymał wszystkie wiatry w skórzanym worku zwanym Otre. Kiedy Ulises powrócił z wojny pod Troją zawędrował na wyspę Aeolian, na której to w ramach prezentu otrzymał od Eolo wspomniany wcześniej worek z wiatrami. Podczas swoich wypraw żeglarskich Ulises używał jednego z tych wiatrów, który pomagał mu w nawigacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak głosi grecka mitologia, Eolo władca wiatrów, trzymał wszystkie wiatry w skórzanym worku zwanym Otre. Kiedy Ulises powrócił z wojny pod Troją zawędrował na wyspę Aeolian, na której to w ramach prezentu otrzymał od Eolo wspomniany wcześniej worek z wiatrami. Podczas swoich wypraw żeglarskich Ulises używał jednego z tych wiatrów, który pomagał mu w nawigacji &#8211; nazywał się on Zefir.</p>
<p style="text-align: justify;">Taka jest geneza nazwy wina. A jak ono smakuje?</p>
<p style="text-align: justify;">Aglianico to szczep wymagający od nas trochę więcej poświęcenia. Nie jest on łatwy i na początku może być nieprzyjemny. Chociaż nasze wino pochodzi z Pugli we Włoszech to nie znajdziemy tu wiele słodyczy czy ciężaru. Wino jest pieprzne z bardzo wysoką kwasowością oraz lekko surowe. Oczywiście jest to wszystko podparte czerwonymi owocami, ale eksplozji aromatów nie uświadczymy.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozycja zdecydowanie jako akompaniament do jedzenia i dla świadomych konsumentów.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/02/zoom_tea054.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-296" title="zoom_tea054" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/02/zoom_tea054-171x300.jpg" alt="" width="171" height="300" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/teanum-otre-aglianico-2007/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierogi w akwarium popite winem</title>
		<link>http://www.degustacja-win.pl/2011/pierogi-w-akwarium-popite-winem/</link>
		<comments>http://www.degustacja-win.pl/2011/pierogi-w-akwarium-popite-winem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Feb 2011 14:10:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>MG</dc:creator>
				<category><![CDATA[Panel degustacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[cabernet sauvignon]]></category>
		<category><![CDATA[czeskie wina]]></category>
		<category><![CDATA[degustacja]]></category>
		<category><![CDATA[moravino]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>
		<category><![CDATA[wino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.degustacja-win.pl/?p=287</guid>
		<description><![CDATA[Pewnie myślicie, że coś mi się pomieszało wnioskując po tytule. Otóż nie. Taką kompozycję miałem okazję skosztować. Pierogi to tortellini, Akwarium to jedna z najlepszych knajp w Mikulovie czyli sypialni narciarzy zmierzających do Włoch oraz wino to wino a dokładniej rzecz ujmując Moravino Valtice Cabernet Sauvignon 2007. Zacznijmy od tego, że knajpka robi bardzo dobre [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pewnie myślicie, że coś mi się pomieszało wnioskując po tytule. Otóż nie. Taką kompozycję miałem okazję skosztować. Pierogi to tortellini, Akwarium to jedna z najlepszych knajp w Mikulovie czyli sypialni narciarzy zmierzających do Włoch oraz wino to wino <img src='http://www.degustacja-win.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  a dokładniej rzecz ujmując Moravino Valtice Cabernet Sauvignon 2007. Zacznijmy od tego, że knajpka robi bardzo dobre wrażenie. W ścianę wbudowane są wielkie akwaria, w których pływają przeróżne ryby, jest klimatycznie i nastrojowo. Obsługa kelnerska na piątkę, fachowo otworzona butelka, korek podany na talerzyku do sprawdzenia, w kieliszku trochę wina do akceptacji i krótka charakterystyka wina. To mi się podoba. Widać, że przykładają do tego bardzo dużą uwagę. Teraz jedzenie. Tak dobrego tortellini nie jadłem. Sos z kurek to poezja. Z żoną mieliśmy jeszcze na stole kaczkę w żurawinie, która też była bardzo smaczna. Do tego zamówiliśmy wcześniej wspomnianą butelkę. Wino medalowe, zwycięzca czeskiego konkursu. Na początku myślałem, że  podano nam zepsute wino. Wydawało się, że nie przetrwało próby czasu i &#8220;skisiło&#8221; się w butelce oferując lekkie bąbelki. Po złapaniu paru oddechów przez <em>caberneta</em> wszystko wróciło do normy. Wino okazało się być bardzo dobre a do tego dziwne, intrygujące. Niby za bardzo owocowe chociaż z drugiej strony wciągające, niby pozbawione garbników ale przyjemne. Na pewno pozycja do długich rozważań. Najważniejsze jest to, że świetnie komponowało się z naszymi potrawami. Na koniec wszystkim miłośnikom białego szaleństwa i czerwonego napitku polecam Mikulov jako dobrą bazę noclegową i winiarską. Ahoj!</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/02/DSC00994.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-288" title="DSC00994" src="http://www.degustacja-win.pl/wp-content/uploads/2011/02/DSC00994-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.degustacja-win.pl/2011/pierogi-w-akwarium-popite-winem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

